UMMO – RZEMIEŚLNICZE PIĘKNO

Na UMMO trafiłam wtedy, kiedy szukałam do mieszkania czegoś, co mogłabym zawiesić na wystających kikutach z sufitu. Czyli żarówkach smętnie wiszących i patrzących na właścicielkę niczym spod byka, już od prawie dwóch lat ;). Nie wszystko da się zrobić od razu. A może to i lepiej? Ich stan zmieni się dopiero w kwietniu, ale już dziś zapraszam Was na miłą i treściwą rozmowę o początkach, pięknie i użytkowości w domu.

 

Kiedy zobaczyłam Wasze minimalistyczne projekty, pierwsze co powiedziałam to: wow! Wiem, że w dzisiejszych czasach jest wielkie zapotrzebowanie na minimalizm. Tłumaczę to sobie, że jest to związane jeszcze z czasami postkomunizmu, kiedy nagle Polska stała się wolnym krajem i więcej osób mogło pozwolić sobie na więcej rzeczy. A skąd u Was wziął się pomysł na tworzenie lamp? I to jeszcze tak minimalistycznych?

Dziękujemy, to miłe! Design sprzed lat wraca i inspiruje, także nas. Polski modernizm ma świetne tradycje. Minęło już tyle czasu od transformacji, że możemy spojrzeć bez emocji i uwikłania historycznego na to, co działo się w czasach PRL-u. A potem czerpać to, co najlepsze i przekładać na współczesny język projektowania. Wczesny kapitalizm w Polsce i jego postmodernistyczne oblicze dalekie było od minimalizmu. Po okresie kojarzącym się z szarością i niedoborami, Polacy chcieli otaczać się luksusem albo jego imitacjami, co niekoniecznie było w dobrym guście. Po zachłyśnięciu się kapitalizmem, ludzie zaczęli powracać do prostych i czystych form. Teraz, kiedy mierzymy się z tak wielkim wyzwaniem, jakim jest ratowanie naszej planety, minimalizm staje się nie tyle kwestią wyglądu, co stylem życia.

Nasz projektant, Michał, już w dzieciństwie tworzył lampy ze wszystkiego, co miał pod ręką. Potem skończył architekturę wnętrz i zaczął pracę jako projektant. Nie zapomniał jednak o swojej pasji do oświetlenia. Projektując mieszkania, często brakowało mu lamp, których chciałby użyć w aranżacjach. Dlatego wraz z przyjacielem, Mariuszem, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć własną markę oświetleniową. I nie było to UMMO! Zaczęło się od Kolorowych Kabli, które miały dostarczać polskim klientom i architektom, opraw w stylu loftowym. Po kolorowym zawrocie głowy potrzebowaliśmy monochromatycznego wytchnienia. Pojechaliśmy na Targi Designu w Mediolanie i odkryliśmy na nowo piękno prostych, sferycznych form, co okazało się bardzo inspirujące. Po powrocie do Polski Michał zaprojektował kolekcję trzydziestu czarno-białych lamp. Nie pasowały one do wizerunku Kolorowych Kabli, więc stworzyliśmy nową markę – UMMO. Staramy się projektować to, co podoba się nam samym, jednak największą radość i satysfakcję czujemy, kiedy słyszymy miłe słowa od naszych klientów.

 

Po social mediach widzę, że robicie swoimi projektami prawdziwą furorę! Ile trwa proces produkcji jednej lampy? Od pomysłu do gotowego produktu?

Samo projektowanie przychodzi Michałowi szybko. Ma głowę pełną pomysłów, które błyskawicznie zamienia w prototyp. Taka lampa jest potem sprawdzana, modyfikowana i musi przejść proces badań w laboratorium pod kątem jej bezpieczeństwa dla przyszłych użytkowników. Następnie wysyłamy ją na sesję zdjęciową do zaprzyjaźnionego Fotomohito i wprowadzamy do naszej oferty. Oprawy są składane na zamówienie, dlatego cały proces trochę trwa. Dzięki ręcznemu procesowi montażu, możemy na każdym etapie sprawdzać jakość poszczególnych komponentów, aby przyszły użytkownik był w pełni usatysfakcjonowany wyborem naszej marki.

 

Dość ciekawym jest to, że w większości kupujemy już gotowy produkt i nie zastanawiamy się w jaki sposób został on stworzony. Ilu osób do takiej pracy potrzeba? Czy jest specjalne miejsce? Mnie zawsze bardzo interesuje rzemieślnik i praca od wnętrza. Kto wymyśla oraz jak i gdzie przychodzą mu do głowy pomysły.

Lampy według projektu Michała składa własnoręcznie przemiła czteroosobowa ekipa, na której czele stoi Ewelina. UMMO to jej specjalność. Części zamawiamy u polskich dostawców. Lampy w ostatecznej formie powstają w naszej pracowni w Gdyni. Aktualnie nasza pracownia już pęka w szwach i w niedługim czasie przeniesiemy się do większego lokum, w którym będziemy mogli pokazać dużo więcej modeli. Ale spokojnie, nie przenosimy się daleko – zaledwie 10 minut spacerem od naszej obecnej siedziby.

 

Chciałabym Was kiedyś odwiedzić! Jestem również bardzo ciekawa czy za te wszystkie projekty odpowiadają w Waszej firmie kobiety czy mężczyźni? Miałam trudność, aby stwierdzić czy pomysły są bardziej kobiece, czy bardziej męskie. Nie widzę tego po lampach. Oczywiście, nie jest to ważne czyje są pomysły, ale ja jestem po prostu ciekawska ;). Z jednej strony są dość geometryczne, a więc surowe, z drugiej, niektóre opływowe projekty przypominają mi kobiecą delikatność. Jak to jest?

Lampy projektuje Michał, a na jego pomysły kobiecym okiem zerka żona, Magda. Zależało nam na tym, by oświetlenie UMMO było uniwersalne i ponadczasowe. Dlatego tak jak mówisz, łączy w sobie pierwiastek męski i żeński.

 

Kim jako marka z północy Polski inspirujecie się? Czy są to w większości polscy artyści czy może zagraniczni?

Inspiruje nas natura, otaczająca przestrzeń, życie, które toczy się dookoła, ale przede wszystkim potrzeby naszych klientów, którzy często swoimi pomysłami rozpalają w nas płomień kreatywności. Poza tym obserwujemy, co robią nasi północni sąsiedzi, ale z ciekawością przyglądamy się również południowym trendom. Oczywiście na bieżąco śledzimy też to, co dzieje się na polskim rynku wnętrzarskim, na którym pojawia się coraz więcej designerskiego oświetlenia dobrej jakości. W sklepie KoloroweKable.pl, oprócz dwóch naszych marek, oferujemy klientom także inne, które lubimy i cenimy. Zależy nam, żeby Polska była dobrze oświetlona!

 

Ummo ma coraz większą rzeszę fanów! Czy istnieje możliwość spotkań z Wami, czyli twórcami projektów lamp?

Możecie nas spotkać w Gdyni, obejrzeć na żywo lampy i porozmawiać przy kawie 🙂

 

Zastanawiam się czy są w ogóle w Polsce miejsca, gdzie gdybym chciała narysować swój projekt, to mogłabym udać się i ktoś wyprodukowałby specjalnie dla mnie lampę? Oczywiście mówię hipotetycznie, bo żaden taki projekt jeszcze nie został stworzony ;). Jednak teraz bardzo popularne stały się indywidualne dopasowania zamówień dla klienta. Np. powstało kilka marek, które zaczęły personalizować fronty do szafek Ikei. Myślicie, aby kiedyś spróbować pójść również w takie rozwiązanie? Np. jedna lampa, a do wyboru w kilkunastu kolorach?

U nas! Jako Kolorowe Kable tworzymy lampy na indywidualne zamówienie klienta lub personalizujemy nasze autorskie projekty. Można wybrać kolor z dostępnych farb proszkowych i materiał oprawki oraz maskownicy, rodzaj oplotu, ilość źródeł światła itd. Do tej pory możemy się pochwalić wieloma realizacjami, nie tylko w przestrzeniach domowych, lecz także w hotelach czy biurach. Dostarczyliśmy też girlandy świetlne na największy festiwal Drum&Bass w Europie. Z kolei zaprojektowanie i wykonanie lampy z trzydziestoma żarówkami, która miała zawisnąć nad wanną, to był chyba nasz najbardziej szalony projekt. Z ogromną radością podejmujemy się takich wyzwań, bo dzięki nim nasza praca daje nam dużo kolorowej satysfakcji. Sprzedajemy także części do samodzielnego złożenia lamp w stylu loftowym. Jeśli będziesz miała jakiś pomysł na lampę, zapraszamy! Chętnie pomożemy go zrealizować 🙂

 

UMMO kojarzy mi się z jakością. Z czego zrobione są Wasze lampy?

Nasze lampy powstają z najwyższej jakości materiałów malowanych proszkowo i mlecznego ręcznie formowanego szkła. Zależy nam na oddaniu produktu, który będzie nie tylko atrakcyjny wizualnie, lecz także funkcjonalny i wytrzymały. Z każdym kolejnym projektem podnosimy sobie poprzeczkę w tworzeniu i wykonywaniu nowych modeli, wykorzystując dotychczas zdobyte doświadczenie. Staramy się też dopracowywać detale, które są niewidoczne na pierwszy rzut oka, ale ułatwiają użytkowanie lamp.

 

Nie przewiduję odpowiedzi twierdzącej na pytanie, ale jestem ciekawa czy zdarzyło się, że ktoś kupił u Was jedną z tych pięknych lamp i był niezadowolony z jakości bądź wyglądu na żywo?

Raczej nie zdarzają się reklamacje, ale gdy pojawi się jakaś usterka, nie zostawiamy klienta w potrzebie. Czasami w dostawie stłucze się klosz – wtedy od razu wymieniamy go na nowy.

 

Prezentujecie przepiękne zdjęcia aranżacji od klientów, którzy kupili u Was produkty. Część z nich to na pewno indywidualni klienci, część projektanci wnętrz, którzy tworzą przestrzenie dla swoich klientów. Zastanawiam się jaki jest Wasz styl wnętrz, w których najbardziej podobają Wam się lampy UMMO? Bardziej retro, PRL, typowo domowy czy właśnie minimalistyczny?

Lubimy jak klienci i architekci zaskakują nas swoimi pomysłami na aranżacje. Bardzo podobał nam się m.in. projekt łazienki w stylu Art Deco autorstwa studio Inbalance i cukiernia Sweet Fit w Białymstoku zaprojektowana przez 74studio. Cieszymy się, że nasze lampy oświetlają tyle wspaniałych wnętrz.

 

Szkoda, że nie było jeszcze tego miejsca za czasów moich białostockich studiów. Ostatnie już pytanie, bo mogłabym tak długo 😉 Myślę, że ciekawi ono nie tylko mnie, ale i fanów UMMO. Czy poza lampami planujecie jeszcze jakieś wnętrzarskie nowinki w sklepie w podobnym stylu? Czy coś nowego w 2020 roku pojawi się w sklepie UMMO?

Rok dopiero się zaczął, ale już teraz wiemy, że będzie on dla nas bardzo pracowity. Niedawno wprowadziliśmy nowy model PLAAT. W sklepie pojawiły się także białe wersje wielu lamp UMMO. W październiku będziemy się wystawiać z nową kolekcją UMMO na targach Warsaw Home. Aktualnie jesteśmy pochłonięci przeprowadzką, ale jak tylko się zadomowimy w nowym miejscu, od razu zabieramy się za świeże modele lamp, z myślą o targach. Pomysłów mamy masę, ale trzeba jeszcze przekuć je w gotowe lampy.

 

Dziękuję za wywiad!

To my dziękujemy!

zdjęcia: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito
klient: Kolorowe Kable

zdjęcia: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito
klient: Kolorowe Kable

zdjęcia: Katarzyna Seliga-Wróblewska, Marcin Wróblewski / Fotomohito
klient: Kolorowe Kable

 Chcesz dowiedzieć się więcej o UMMO? Zapraszam Cię do zajrzenia na stronę UMMO bądź do odwiedzenia nadmorskich rzemieślników pięknej sztuki do Gdyni, ugoszczą kawą i opowiedzą osobiście o swoich projektach 🙂

Marta Róża

Marta Róża

Cześć i czołem! Jestem Marta Róża. Piszę i robię zdjęcia z serca, mieszkam w Warszawie i cieszę się, że zawitałeś do mojego świetlikowego świata. Więcej o mnie przeczytasz w zakładce "O mnie".

O mnie

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *