I taki to był ten rok 2019!

Pewnie w tym miejscu zazwyczaj pisze się, że „mój miniony rok owocował w cud, miód i orzeszki…” Nie będę ukrywać, że trochę cudów było, ale raczej zamiast miodu był cierpki posmak żurawiny ;-). W 2019 rok weszłam z ogromnym niepokojem. Wiedziałam, że będzie to bardzo ważny rok. Nie jakiś najważniejszy w całym dotychczasowym życiu, ale jednak szczególny.

 

Bałam się końca studiów i tego, że nadal nie wiem co dalej. Tzn. może wiem, ale droga do celu nie zawsze jest prosta. A jeśli cel jest za wysoki? A jeśli nie taki? A może nie dla mnie? Oh, uwierzcie, że czasem tak ciężko wbić sobie do głowy, że warto mimo wszystko spróbować. Aczkolwiek strach jest tak silny, że aż paraliżujący. A na dodatek głowa jest tak uparta, że nie zawsze przyjmuje to wbijanie, nawet młotkiem. Ale ale!

Nie chcę pisać o tym, co udało mi się, a co nie. Zapewniam, że nie były to nie wiadomo jakie rzeczy, których Wy byście nie potrafili osiągnąć. O kilku napisałam TU. Nie umniejszam sobie i nie wywyższam Was, ale chciałabym powiedzieć o czymś innym. Żałuję, że nie potrafię pisać o niektórych sytuacjach tak otwarcie, jak chciałabym, ale paraliżuje mnie pisanie w Internecie o tym, gdzie pracuję, co robię czy z kim spotykam się na kawę. Tak jak miło jest pokazywać swoje życie na Instagramie przez pryzmat wypitej kawki na tle pięknej ściany z ogólnym tekstem do takowegoż widoku, tak pisanie o bliskich i tym, co tak bardzo dotyczy codzienności jest nie moje. Może kiedyś ta granica przesunie się. A jeśli nie, to dla mnie to jest OK 😉 Do rzeczy!

Miniony rok chciałabym nakreślić w kilku kadrach: muzyki, książki i wnętrz. Jeśli chodzi o piosenki, to mam bardzo długą ich listę, ale ograniczę się do

  1. Sorry Boys „Absolutnie, absolutnie” – w rytm jej słów i brzmień piszę właśnie ten tekst. Wysłałam ją przyjaciółce, ale ona stwierdziła, że nic szczególnego. Pomyślałam, że to jest bardzo ciekawe, bo dla mnie ona jest ABSOLUTNIE SZCZEGÓLNA. Ale co człowiek, to gust 🙂
  2. BOVSKA „Będę przy Tobie” – ten konkretny utwór powoduje ciarki na całym moim ciele. Sprawia, że otwiera się we jakiś obszar, który na co dzień nie funkcjonuje, jest w podświadomości. Tak mi się przynajmniej wydaje.
  3. Paweł Domagała „Obietnica” – gdy usłyszałam ten kawałek, to od razu poczułam, że jest MÓJ. Że wszystko co aktualnie kotłuje się we mnie, zawarte jest choć w jakimś malutkim procencie w tej piosence. Łzy, nadzieja, dobro.

Najpiękniejsza książka tego roku to dla mnie PESTKI Anny Ciarkowskiej. Trąbiłam o nich już tyle razy, mam wrażenie, że wszędzie i na wszystkie sposoby. Przynajmniej ja czuję, że w tym trąbieniu przekroczyłam swoją granicę 😉 Mówię więc o nich ostatni raz. To literatura bardzo intymna i gdy zaczęłam czytać tę książkę, moja twarz była zalana łzami. Wreszcie poczułam jakąś ulgę. Uwolnienie. Że jest ktoś jeszcze na tym globie, kto również przeżywał to samo co i ja. A może nie to samo, ale potrafił ubrać w słowa moje przeżywanie. I przeżywania innych ludzi.

*  WNĘTRZA *

2019 rok to poza maleńkim używaniem aparatu, który najpierw mi skradziono, a dopiero kilka miesięcy później kupiłam nowy, to rok inspiracji wnętrzami. Ogromną frajdę sprawia mi oglądanie ładnych miejsc i wdrażanie pewnych rozwiązań u siebie. To jest cudowna relaksacja, polecam! 😀 I dlatego jeśli chodzi o wnętrza, to polecam takim zapaleńcom zajrzeć TU! Nie pożałujecie. Gdybym mogła wybrać sobie dziedzinę fotografii to zapewne miałabym rozdźwięk pomiędzy fotografią wnętrz a tą kulinarną.

A propos cudów, to na koniec tego roku dostałam takie widoki. Czy może być piękniejsze zakończenie tego roku?

Chcę życzyć Wam i sobie na ten 2020 rok (uwielbiam okrągłe daty, tak samo, jak ich nienawidzę!) zwyczajności i polubienia tego miejsca oraz ludzi, z którymi się jest. A jeśli tego nie lubicie, to czmychajcie prędko. Ale nie uciekajcie, a wybierzcie inną opcję. W zgodzie ze sobą. I z sercem.

Marta Róża

Marta Róża

Cześć i czołem! Jestem Marta Róża. Piszę i robię zdjęcia z serca, mieszkam w Warszawie i cieszę się, że zawitałeś do mojego świetlikowego świata. Więcej o mnie przeczytasz w zakładce "O mnie".

O mnie

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *